Goldman Sachs obniżył prognozy dla euro i podwyższył prognozy dla pary dolar-jen, stwierdzając, że siły, które wzmocniły dolara amerykańskiego w ostatnich miesiącach, mają coraz większe szanse na utrzymanie się, a szeroki i trwały powrót do słabości dolara jest w najbliższym czasie mało prawdopodobny.
Bank wskazał, że dolar zyskał na wartości dzięki temu, co określił mianem „podwójnych wstrząsów gospodarczych» – boomu na sztuczną inteligencję oraz kryzysu podaży energii – które łącznie podniosły względną atrakcyjność amerykańskich aktywów.
Boom na sztuczną inteligencję doprowadził do wzrostu wydatków inwestycyjnych i presji inflacyjnej, przynajmniej w krótkim terminie. Goldman wskazał, że przewodniczący Rezerwy Federalnej Warsh podkreślił podczas konferencji w Sintrze w tym tygodniu, że ta dynamika jest unikalna dla Stanów Zjednoczonych spośród gospodarek rozwiniętych.
Zdaniem Goldmana siły te przesunęły różnice stóp procentowych – w szczególności rynkową implikowaną stopę neutralną – na korzyść dolara, a także wyciszyły apele o dywersyfikację z dala od amerykańskich aktywów, które rok temu nasilały deprecjację dolara.
Goldman wskazał, że tegoroczne wyniki dolara podzieliły się wzdłuż tych linii – waluta umacniała się wobec nisko oprocentowanych walut, a osłabiała wobec tych oferujących wyższy carry.
Goldman zrewidował swoją prognozę dla EUR/USD do poziomów 1,14, 1,12 i 1,12 odpowiednio w horyzontach trzech, sześciu i dwunastu miesięcy, wobec poprzednich celów wynoszących 1,14, 1,18 i 1,20. Ścieżka dla USD/JPY została skorygowana do 162, 163 i 165, wobec wcześniejszych poziomów 160, 158 i 155.
Bank zrewidował również prognozy w kierunku umocnienia dla walut rynków wschodzących o wysokiej rentowności, w tym rupii indyjskiej i peso kolumbijskiego.
Analitycy nakreślili ryzyka w obu kierunkach. Po stronie negatywnej, bardziej zrównoważone perspektywy aktywności i polityki monetarnej lub ponowne pojawienie się obaw o wiarygodność, które podważyły wysoką wycenę dolara w ubiegłym roku, mogłyby wywrzeć presję na walutę.
Po stronie pozytywnej, potwierdzenie konieczności zastosowania bardziej restrykcyjnej polityki mogłoby wywołać znaczące ruchy na rynku walutowym, gdyby polityka monetarna zaczęła się bardziej różnicować, niż rynki obecnie oczekują.
Bazowy scenariusz Goldmana zakłada, że wyniki gospodarcze USA powinny być „wystarczająco solidne», aby różnice stóp procentowych zawęziły się jedynie nieznacznie – pomimo tego, co bank określił jako bardziej gołębią prognozę dla Rezerwy Federalnej – przy czym popyt na amerykańskie aktywa jest silniejszy niż rok temu.
Bank dodał, że juan chiński, który stanowił wyraźny wyjątek od trendu wysokiej rentowności wobec niskiej w pierwszej połowie roku, powinien nadal korzystać z silnego wsparcia politycznego, ograniczając przestrzeń do szerokiej aprecjacji dolara.
Goldman wskazał, że po raz pierwszy zasygnalizował taktyczne wsparcie dla dolara wobec walut nisko oprocentowanych w połowie marca i w tym czasie odpowiednio zrewidował swoje prognozy. „Coraz bardziej uważamy, że siły te mogą utrzymywać się przez dłuższy czas» – stwierdził bank.
